Droga Krzyżowa w intencji dzieci skrzywdzonych
W piątek, 4 kwietnia 2025 r., na stronie www.moj-kosciol.pl zostaną opublikowane wyjątkowe rozważania Drogi Krzyżowej w intencji dzieci, które doświadczyły krzywdy i cierpienia.
To modlitwa ciszy, bólu i nadziei. Została przygotowana przez +Roberta NCC i oparta jest na Słowie Bożym oraz głębokim doświadczeniu ludzkiego cierpienia.
Nie będzie to łatwe nabożeństwo. Ale może właśnie dlatego tak potrzebne.
Rozważania dostępne tylko na www.moj-kosciol.pl od 4 kwietnia.
Rozważania pasyjne
Rozważanie pasyjne na I Niedzielę Wielkiego Postu
Rozważanie pasyjne na II Niedzielę Wielkiego Postu
Rozważanie pasyjne na III Niedzielę Wielkiego Postu
Rozważanie pasyjne na IV Niedzielę Wielkiego Postu
Rozważanie pasyjne na V Niedzielę Wielkiego Postu
ROZWAŻANIA WIELKOPOSTNE
Powrót do Obecności
Najtrudniejszy post naszych czasów
Konferencja wielkopostna
26 marca 2025 roku
Środa III Tygodnia Wielkiego Postu
„Zatrzymajcie się i we Mnie uznajcie Boga” (Ps 46,11 – BBT)
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Bracia i Siostry,
Wielki Post – od zawsze był czasem pustyni.
Czasem oczyszczenia, skupienia, powrotu do tego, co istotne.
Ale każda epoka niesie swoją własną pustynię.
Dla naszych przodków była nią surowość życia, brak, głód i cisza.
Dla nas – paradoksalnie – pustynią stał się przesyt.
Przesyt dźwięków.
Przesyt informacji.
Przesyt obecności cyfrowej, która sprawia, że jesteśmy… naprawdę nieobecni.
Wchodzimy w Wielki Post z telefonem w dłoni.
Z aplikacjami pełnymi modlitw – ale z sercem w rozsypce.
Z ekranem przed oczami – i wzrokiem, który nie dostrzega tego, co bliskie.
Dlatego dziś pytanie Wielkiego Postu brzmi inaczej niż kiedyś:
Czy potrafię odmówić sobie nie tylko jedzenia,
ale również kontroli, natychmiastowej reakcji, nieustannego bycia online?
Czy potrafię naśladować Chrystusa nie tylko przez wyrzeczenie –
ale przez ciszę, skupienie, milczenie serca?
Czy umiem być obecny – tak jak On był obecny?
Całkowicie dla Ojca. Całkowicie dla człowieka.
I. O co naprawdę chodzi w poście?
Nie chodzi tylko o mięso, słodycze, kawę czy wygodę.
Nie chodzi tylko o dietę duchową.
Chodzi o powrót do relacji. Do Boga. Do człowieka. Do siebie samego.
Kościół daje nam trzy filary Wielkiego Postu – trzy drogi powrotu:
Modlitwę – by wrócić do Boga.
Nie tylko do wyobrażeń o Nim, do schematów i formuł,
ale do żywego spotkania z Jego Obecnością.
Modlitwa to nie tylko słowa – to słuchanie, trwanie, milczenie w obecności Tego, który jest.
Post – by uwolnić się od siebie.
Od przywiązań, od wygód, od nawyków, które przesłaniają sens.
Post jest nie po to, żeby udowodnić siłę – ale by znowu poczuć głód tego, co naprawdę karmi.
Jałmużnę – by odzyskać człowieka.
By zauważyć go na nowo.
By przypomnieć sobie, że nikt nie jest obok mnie przypadkiem.
Ale jak dać jałmużnę, jeśli nie widzę człowieka?
Jak mam dostrzec jego twarz, skoro moje serce błądzi gdzie indziej?
Patrzę w ekran – nie w oczy potrzebującego.
Śledzę lajki – zamiast słuchać człowieka.
Licząc followersów – gubię tych, którzy są tuż obok.
Zamiast dawać obecność – daję zasięg, udostępnienie, komentarz.
A przecież Bóg powiedział:
„Nie zostawię was sierotami. Ja przyjdę do was.” (J 14,18 – BBT)
A my – sami czynimy się sierotami,
zostając z ekranem zamiast z obecnością.
Zamiast spotkać twarz – wpatrujemy się w treść.
II. Chrystus milczący – Chrystus obecny
Chrystus wyszedł na pustynię. Sam.
Bez uczniów, bez rozmów, bez pośpiechu, bez powiadomień.
Nie dlatego, że uciekał od świata,
lecz dlatego, że chciał spotkać Ojca bez niczego, co staje pomiędzy.
Bez szumu. Bez pośredników.
W całkowitej ciszy i wolności.
To właśnie tam – w tej surowej samotności – rozegrała się Jego wewnętrzna walka.
Tam Słowo zamilkło, by usłyszeć Ojca.
Tam zrodziło się posłuszeństwo większe niż głód,
miłość silniejsza niż pokusa,
cisza mocniejsza niż szept szatana.
A my – czy potrafimy pójść choć kawałek za Nim?
Czy umiemy zejść z ekranów, z hałasu, z wygody –
by spotkać Tego, który czeka nie na reakcję, ale na obecność?
Przecież Chrystus nie tworzył kanału, nie prowadził profilu, nie budował zasięgów.
On po prostu był.
Wędrował. Milczał. Spotykał.
Słuchał serca. Dotykał ran. Patrzył z miłością.
Nie zostawił ludziom linku do zbawienia –
zostawił siebie.
W chlebie łamanym.
W ciele oddanym.
W obecności, która niczego nie udaje.
A my?
My zostawiamy linki. I znikamy.
Zostawiamy komentarze. I milczymy w obecności.
Klikamy „Lubię to” – zamiast naprawdę pokochać.
Obserwujemy – ale nie spotykamy.
Przekazujemy treść – ale nie przekazujemy siebie.
III. Dlaczego to takie trudne?
Bo łatwiej zrezygnować z mięsa niż z potrzeby „bycia ważnym”.
Łatwiej nie jeść ciastka niż nie sprawdzić powiadomień.
Łatwiej przejść na dietę, niż przejść na ciszę.
Ale Bóg nie potrzebuje twojego komentarza. Potrzebuje ciebie.
I człowiek obok ciebie też cię potrzebuje. Nie twojego profilu. Nie twojej obecności online.
Twojej uwagi. Twoich oczu. Twojego spojrzenia. Twojego milczenia. Twojego czasu.
IV. Zatrzymaj się – naprawdę
Spróbuj.
Jeden dzień bez telefonu.
Nie dla wyzwania. Dla wiary.
Dla Boga. Dla drugiego człowieka.
Dla siebie – wolnego.
Niech to będzie dzień, w którym nie tylko Ty milczysz –
ale w którym Bóg znów może przemówić.
I w którym znów zobaczysz twarz – nie zdjęcie.
Gest – nie reakcję.
Człowieka – nie awatar.
Twój najtrudniejszy post
Chrystus bez telefonu.
Nie jako ciekawostka.
Ale jako pytanie: czy potrafię spotkać Go w rzeczywistości, nie tylko w przekazie?
Czy potrafię zaufać, że Jego obecność nie potrzebuje zasięgu – tylko serca?
Brak mięsa nie uratuje duszy – jeśli nie odzyskam człowieka.
Jałmużna nie zbawi – jeśli nie rodzi się z miłości.
Modlitwa nie dotknie Boga – jeśli mój głos zagłusza Jego ciszę.
Dlatego dziś – w Wielkim Poście –
daj Jezusowi to, co najtrudniej oddać:
Czas. Uwagę. Milczenie. Spotkanie.
Z Nim. Z drugim człowiekiem.
Bez telefonu. Bez ucieczki. Bez rozproszenia.
Bo może dopiero wtedy
naprawdę usłyszysz:
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8 – BBT).
Amen.
+ Robert Matysiak NCC